Menu Zamknij

Doświadczenia Poza Ciałem: The Psychology of Seeing Auras

W moim poprzednim poście, zbadałem twierdzenia że psychicy mogą widzieć ludzką aurę, z eksperymentami pokazującymi że aura nie jest fizycznie obecna wokół ciał ludzi.

Jednym z ostatnich twierdzeń wartych przetestowania jest to że aury mogą być uchwycone za pomocą czegoś zwanego fotografią Kirliana. Metoda ta, wynaleziona w 1939 roku przez rosyjskiego inżyniera Semyona Kirliana, polega na umieszczeniu papieru fotograficznego lub filmu na metalowej płycie podłączonej do źródła zasilania o wysokim napięciu i wysokiej częstotliwości. Przy krótkiej ekspozycji, metoda ta rzeczywiście wytwarza aury otaczające, na przykład, palec, rękę, a nawet monetę czy liść. Powierzchownie efekt ten wygląda jak rzekoma ludzka aura.

artykuł kontynuowany jest po reklamie
S. Blackmore
Człowiecza aura
Źródło: S. Blackmore

W 1975 roku, zanim wiedziałem cokolwiek o fizyce związanej z tym zjawiskiem, kupiłem maszynę Kirliana i zrobiłem dziesiątki zdjęć, wywołując je samodzielnie w naszej łazienkowej „ciemni”. Fotografowałem dłonie, stopy i palce, owady, liście, a nawet łapę naszego kota, ale stopniowo byłem rozczarowany tym, co znalazłem. Dowiedziałem się też czegoś na temat fizyki. Okazuje się, że efekt Kirliana jest wytwarzany przez dobrze rozumiane zjawisko wyładowania koronowego wywołanego przez jonizację elektrycznie naładowanego przewodnika.

Końcowa kropla nadeszła, gdy pomyślałem o sfotografowaniu dwóch palców skierowanych ku sobie. Przypomniałem sobie, że kiedy widziałem aury po moim OBE, mogłem wyciągnąć rękę w kierunku rąk Kevina lub Vicki i ich aury rozciągnęłyby się w kierunku mojej. Było to raczej miłe i przyjazne uczucie i później odkryłem, że medium i osoby widzące aurę opisują podobny efekt. Ale fotografia kirlianowska tego nie robi. Umieść dwa palce skierowane ku sobie na płycie i „aura” każdego z nich odpycha drugi – tak jak można by się spodziewać po dwóch ujemnie naładowanych obiektach zbliżających się do siebie. Wyładowanie koronowe nie jest aurą eteryczną lub astralną.

S. Blackmore
A. Widzący aurę twierdzą, że aura rozciąga się, aby połączyć 2 ręce. B. W fotografii Kirliana ładunki podobne odpychają się, więc aury odpychają się
Źródło: S. Blackmore

Co więc widziałem i czego dotykałem? Chętnie wierzę, że podobnie jak wszyscy testowani wróżkowie i medium, oblałbym test drzwi. Jednak to doświadczenie widzenia własnych i cudzych aur było żywe, podobnie jak poczucie, że czułem je rękami wokół ciała Kevina. I nie jestem sam. W Islandii, 5 procent społeczeństwa powiedziało że widziało aurę (Haraldsson 1985), a w amerykańskim sondażu, 5 procent społeczeństwa i 6 procent studentów widziało aurę (Palmer 1979). W małym badaniu OBErs, połowa widziała obiekty jako przezroczyste, świecące lub z aurą wokół nich. Tak więc wydaje się, że istnieje związek pomiędzy OBE a widzeniem aury. Ponownie stwierdzam że nie jestem sam, ale jeśli aura nie jest fizycznie istniejącą emanacją wokół ludzkiego ciała, czym ona jest?

artykuł kontynuuje po reklamie

Czy może być wyobrażona, nawet jeśli wydaje się tak realistyczna? Niepowodzenie testów drzwiowych doprowadziło niektórych badaczy do takiego myślenia (Gissurarson & Gunnarsson ( 1997) i inni próbowali się tego dowiedzieć.

Alvarado i Zingrone (1994) na Uniwersytecie w Edynburgu porównali 19 osób widzących aurę z grupą kontrolną, która nigdy nie widziała aury i odkryli, że uzyskali oni wyższe wyniki zarówno w Kwestionariuszu Żywotności Wyobrażeń Wizualnych jak i w Inwentarzu Wspomnień i Wyobrażeń z Dzieciństwa. Częściej widzieli zjawy, mieli mistyczne doświadczenia i „widzenie z zamkniętymi oczami” – dziwnie interesujące doświadczenie, do którego wrócę w przyszłych postach.

Mieli też więcej OBE. Więc to potwierdza związek pomiędzy OBE i aurą, i daje wskazówkę, że wyobraźnia jest zaangażowana, ale dlaczego aury są zazwyczaj postrzegane jako właśnie tam w przestrzeni fizycznej? Tart doszedł do wniosku, że wyobrażona aura bez obiektywnego istnienia była rzutowana poza widziane ciało, ale jak?

Jeden obiecujący pomysł wiąże się z synestezją, i niektórzy ludzie z synestezją zgłaszają podobne do aury doświadczenia (Cytowic 2008). Synestezja to mieszanie zmysłów, w którym dźwięki mogą stać się kolorami lub smaki mają kształty. Wiele dzieci doświadcza świata w ten sposób, ale z wiekiem traci tę zdolność, pozostawiając niektórych dorosłych ze słabą synestezją i tylko kilku (około 4%) jako prawdziwych synestetów. W najczęstszym rodzaju synestezji, synestezji kolor-grafem, jedna osoba może postrzegać liczbę 2 jako zieloną, a 3 jako pomarańczową, podczas gdy inna widzi 2 jako niebieską, a 3 jako jaskraworóżową. Kolory te wyskakują z tekstu pisanego i wykazano że utrzymują się przez dekady, jeśli nie przez całe życie (Ramachandran i Hubbard 2001). Czy kolory aury mogłyby powstać w podobny sposób? Może aura-seer patrzy na osobę i wtedy intuicyjnie przekształca swoje wrażenia w kolor?

Niektórzy synestetycy kojarzą kolory z ludzkimi twarzami i formami, ale badanie czterech takich osób nie wykazało, że ich doświadczenia były jak widzenie aury (Milán et al 2012). Mimo to, istnieją powiązania między aurą a synestezją.

W swoim klasycznym badaniu LSD, psychodelicznego narkotyku z reputacją do wywoływania synestezji (Luke & Terhune 2013), Masters i Houston znaleźli „dość powszechne doświadczenie, w którym podmiot wydaje się sobie rzutować swoją świadomość z dala od swojego ciała, a następnie jest w stanie zobaczyć swoje ciało, jakby stał z jednej strony lub patrzył na nie z góry.” Niektórzy mówili że mogą „poruszać się w czymś podobnym do 'ciała astralnego’ znanego okultystom” i niektórzy identyfikują to ciało astralne z „’aurą’ którą wcześniej postrzegali jako promieniującą od nich, 'energetyczne pole siłowe’ otaczające ciało. Postrzeganie aury przez osoby poddane psychodelii jest bardzo powszechne.” (Masters & Houston 1967 s 86).

artykuł kontynuuje po reklamie

Innym pomysłem który zacząłem badać jest to że cielesny kształt aury jest tworzony przez błędny schemat ciała. Innymi słowy, ciągła reprezentacja jaką mamy o naszym własnym kształcie ciała jest rzutowana na inną osobę. Zagłębię się w naturę schematu ciała i sposoby w jakie może on być zniekształcony i uzewnętrzniony kiedy wrócę do nauki o OBE. Na razie dowiedzieliśmy się przynajmniej, że naprawdę istnieje związek między OBE a widzeniem aury, nawet jeśli nie rozumiemy jeszcze dlaczego.

W mojej nowej książce, Seeing Myself (Blackmore 2017), opisuję aury bardziej szczegółowo, a w kolejnych kilku postach zagłębię się jeszcze bardziej w możliwości ludzkiego mózgu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *